Nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, żeby prokurator Barbara Kijanko, kluczowy świadek dla komisji śledczej ds. Amber Gold, stanęła przed sejmowymi śledczymi. Jak ustalił reporter RMF FM Patryk Michalski, biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Szczecinie uznali, że prokurator z Gdańska, która dotychczas zasłaniała się zwolnieniami lekarskimi, jest w stanie zeznawać.

REKLAMA

Przesłuchanie będzie możliwe już w drugiej połowie tego miesiąca - orzekli lekarze. Biegli stwierdzili, że po piętnastym lutego prokurator, która umorzyła śledztwo ws. piramidy finansowej, będzie mogła stanąć przed posłami i odpowiadać na pytania.

Prokurator Kijanko była wezwana jako pierwszy świadek przez komisję, ale w oświadczeniu stwierdziła, że nie może zeznawać ze względu na zły stan zdrowia.

Teraz decyzja biegłych może oznaczać przełom w pracach komisji śledczej. Z dotychczasowych zeznań innych świadków wynika, że Barbara Kijanko mogła lekceważyć doniesienia o nieprawidłowościach w śledztwie w sprawie Amber Gold.

Posłowie podejrzewają, że mogła dopuścić się popełnienia przestępstwa, dlatego przygotowują wniosek w tej sprawie do prokuratury.

(ug)