Prezydent Liberii, gdzie od ponad tygodnia toczą się krwawe walki, zapowiada odejście. Charles Taylor nie ujawnił jednak, kiedy to zrobi. Od dłuższego czasu, jego rezygnacji domaga się międzynarodowa opinia publiczna. Prezydent Liberii jest oskarżany o zbrodnie wojenne.

REKLAMA

Po afgańskim emirze mulle Omarze i Saddamie Husajnie Charles Taylor, prezydent Liberii - niewielkiego kraju w zachodniej Afryce - uzupełnia grono dyktatorów, których prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush chce się pozbyć. To właśnie Taylor wywołał krwawe wojny w rodzimej Liberii, a także sąsiednich Sierra Leone, Wybrzeżu Kości Słoniowej czy Gwinei.

Dwa dni temu prezydent Bush zgodził się na rozmieszczenie u wybrzeży Liberii - amerykańskich okrętów wojennych. Niepokoi nas pogarszająca się sytuacja tego kraju - argumentował swoją decyzję amerykański przywódca. Rozpoczęciu lądowej operacji w Liberii - przeciwny jest jednak Pentagon.

Dodajmy, że w krwawych starciach w Liberii zginęło ponad 1000 osób.

13:00