Premier Mateusz Morawiecki pierwszy raz publicznie przyznaje - od 1 lutego możliwe jest luzowanie ograniczeń gospodarczych. Szef rządu zapowiedział to na konferencji prasowej.

REKLAMA

Z nieoficjalnych ustaleń reportera RMF FM wynika, że najpierw miałyby zostać otwarte sklepy w galeriach handlowych oraz częściowo hotele.

Nie wykluczamy tego, że po tej fazie restrykcji na najbliższe 2 tygodnie, do końca stycznia, że będą pewne zmiany. Postaramy się na początku przyszłego tygodnia je zakomunikować - mówi Mateusz Morawiecki.

Rząd myśli także o otwarciu restauracji i siłowni: raczej nie od 1 lutego, ale 2-3 tygodnie później. Za tydzień rząd i sanepid mają o tym rozmawiać z przedsiębiorcami.

Premier: Sytuacja może się pogorszyć za tydzień

Morawiecki zaznaczył jednak, że luzowanie restrykcji zależy nie tylko od poziomu zakażeń, zgonów czy dostępności łóżek covidowych. Nowa mutacja wirusa, która się pojawiła, jest na tyle niewiadomą, że dziś musimy zachować daleko idącą pokorę wobec potencjalnych scenariuszy - stwierdził premier. Sytuacja może się pogorszyć za tydzień i wtedy trzeba będzie obostrzenia jeszcze jakiś czasu utrzymywać - zaznaczył.

Według premiera pomoc, która "już dzisiaj idzie coraz szerszym strumieniem do branży gastronomicznej, turystycznej, hotelarskiej, szkoleniowej, wystawienniczej" pozwoli przetrwać przedsiębiorcom ten najtrudniejszy czas. Będziemy oczywiście myśleć o kolejnych instrumentach - zapowiedział.

Szef rządu powiedział, że wiele firm zostało zwolnionych ze składek ZUS, "działa postojowe, program bezzwrotnych dotacji do 5 tys. zł i wiele innych instrumentów jest dzisiaj w praktycznym działaniu".

Premier podkreślił, że odmrażanie gospodarki jest limitowane programem szczepień, dostępnością szczepionek. To jest to wąskie gardło - wskazał. Dodał, że rząd ma sygnały, że od marca lub kwietnia będzie większa liczba dawek - "ale to się pewnie potwierdzi w ciągu tygodnia, dwóch".