918 dzików i kilkaset jeleni do odstrzału w Wielkopolskim Parku Narodowym. "Stosujemy się do decyzji Ministerstwa Środowiska" – mówi dyrekcja parku.

REKLAMA

Decyzję o zmniejszeniu populacji Ministerstwo Środowiska tłumaczy rozprzestrzeniającym się wirusem AFS. Chodzi o tzw. afrykański pomór świń. Jego ogniska zarejestrowano na razie tylko na wschód od Wisły. W Wielkopolsce nie odnotowano w ostatnim czasie ani jednego przypadku. Mimo to decyzja o odstrzale zapadła. Według wyliczeń resortu, odpowiednia liczba dzików w Wielkopolskim Parku Narodowym, liczącym prawie 8 tys. hektarów, powinna wynosić 0,5 osobnika na km2. W praktyce przekłada się to na zaledwie kilkudziesięciu przedstawicieli tego gatunku na całym terenie.

Wydana w oparciu o opinię Głównego Inspektoratu Weterynarii decyzja to podtrzymanie wytycznych sprzed dwóch lat. Pierwotnie dyrekcja WPN miała zredukować populację dzików do końca listopada ubiegłego roku. Tych postanowień nie wypełniono. Problem w tym, że leśnikom trudno dokładnie oszacować, ile osobników żyje na terenie WPN. Sami do końca nie jesteśmy pewni i sprawia nam to ogromny problem, żeby te dziki precyzyjnie policzyć - mówi w rozmowie z RMF FM dyrektor Wielkopolskiego Parku Narodowego Stanisław Sołtysiński.

Inny problem jest taki, że dzików na terenie Wielkopolski masowo przybywa. Powód - m.in. coraz więcej upraw kukurydzy. Dziki w trybie przyspieszonym się rozmnażają. Populacja, którą mieliśmy w zeszłym roku wiosną - już teraz zaczęła się nam rozmnażać - dodaje dyrektor Sołtysiński.

Problem w tym, że decyzja ministerstwa o odstrzale zwierzyny na terenie parku dotyczy nie tylko dzików. Resort nakazał też redukcję populacji m.in. saren czy jeleni. Tych ostatnich według szacunków leśników, na terenie WPN żyje około 500. Według urzędników prawidłowa ich liczba to zaledwie 60 sztuk.

Te decyzje wywołały spory sprzeciw mieszkańców okolicznych miejscowości. To jest Wielkopolski Park Narodowy, takich rzeczy nie powinno się robić - mówi jeden z napotkanych dziś mieszkańców Puszczykowa pod Poznaniem. Właśnie w Puszczykowie mieszkańcy organizują protest przeciwko planom Ministerstwa i WPN. Przeciwnicy odstrzału spotkają się w najbliższą sobotę o 11:00.

(m)