Związek zawodowy personelu kabinowego niemieckich linii lotniczych Lufthansa zapowiedział kolejny strajk. Ma się on odbyć w dniach 26, 27 i 30 listopada. Przedmiotem sporu są m.in. płace i świadczenia emerytalne.

REKLAMA

Poprzedni strajk personelu kabinowego Lufthansy trwał tydzień i zakończył się 13 listopada. Był dłuższy niż wszystkie wcześniejsze strajki w dziejach flagowego niemieckiego przewoźnika powietrznego. Odwołano wtedy w sumie 4700 lotów.

Kierownictwo Lufthansy oferuje nowo zatrudnianym pracownikom gorsze warunki emerytalne od tych, które mają obecnie pracujący stewardzi i stewardesy. Obecnie personel firmy ma prawo do wcześniejszej emerytury w wieku 55 lat, przy zachowaniu 60 proc. ostatniej pensji, wynoszącej średnio 50 tys. euro rocznie. Spór o umowę zbiorową trwa od prawie dwóch lat.

Radykalne zaciskanie pasa

Lufthansa realizuje radykalny program oszczędnościowy, rozbudowując m.in. sektor tanich linii lotniczych i ograniczając przywileje pracowników. W minionych dwóch latach 13 razy strajkowali piloci niemieckich linii, domagając się wyższych płac i zachowania korzystnego dla nich systemu wcześniejszych emerytur. Lufthansa szacuje straty po akcjach protestacyjnych pilotów na kilkaset milionów euro.

(mn)