Reakcja amerykańskiej administarcji na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie jest inna niż do tej pory bywało. Jak przypomina dziś "The Washington Post", po każdej rundzie krwawych wydarzeń na Bliskim Wschodzie z Waszyngtonu słychać było wezwania do umiaru i powstrzymania się przez obie strony od dalszej przemocy. Tym razem jednak Biały Dom mówi mało, ale wyraźniej. Unia Europejska natomiast, wezwała dziś Izrael, by jego odpowiedź na palestyńskie zamachy bombowe była umiarkowana i proporcjonalna.

REKLAMA

administracja mówi: Izrael ma prawo się bronić. Równocześnie twierdzi, że niezbędne kroki do powstrzymania serii zamachów musi podjąć Jaser Arafat. Biały Dom daje do zrozumienia, że jego pozycja Arafata jako lidera palestyńskiego wymaga potwierdzenia. Waszyngton wyraźnie podkreśla, że pozorowane aresztowania sprawy nie załatwią. Władz amerykańskie znalazły się w niewygodnej pozycji. Z jednej strony premier Szaron ogłasza wojnę przeciwko ugrupowaniom terrorystycznym, które także prezydent Bush umieścił na liście potencjalnych celów. Z drugiej strony wyraźnie zaangażowanie się, mogłoby zniweczyć szansę na odegranie w tym regionie roli mediatora. Na razie administracja pozostawia w tym regionie generała Cini, który ma nadal negocjować warunki powrotu do stołu rokowań i sama uderza w Hamas zamrażając aktywa organizacji islamskich, które zapewniają mu wsparcie finansowe. Decyzję w tej sprawie prezydent ma ogłosić już dziś.

Komisja Europejska uważa, że państwo żydowskie nadal potrzebuje Autonomii Palestyńskiej jako partnera w procesie pokojowym. Dzisiaj rzecznik Komisji Europejskiej powiedział, że Unia uznaje wprawdzie prawo rządu izraelskiego do bronienia się przed terroryzmem, jednak wzywa Izrael do umiarkowanej i proporcjonalnej odpowiedzi z poszanowaniem zasad prawa. Na temat ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie pilne, telefoniczne konsultacje przeprowadzili dzisiaj Luis Michel szef dyplomacji Belgii, która przewodniczy w tym półroczu Unii oraz odpowiedzialni za politykę zagraniczną Piętnastki Javier Solana oraz Chris Patten. Rząd Izraela i naród izraelski potrzebują Autonomii Palestyńskiej, by walczyć z ekstremistami i jako partnera w procesie pokojowym - mówił dzisiaj rzecznik Pattena. Dodał on także, że Piętnastka zaapelowała do Arafata o podjęcie konkretnych kroków w celu aresztowania terrorystów.

15:35