Wznowiono poszukiwania snowboardzisty porwanego przez lawinę w Białym Jarze koło Karpacza. Mężczyzna z Jeleniej Góry był na zamkniętym dla turystów terenie. Biały Jar to rejon szczególnie niebezpieczny zimą i o tej porze roku przebywanie tam jest nielegalne.

REKLAMA

Wieczorem ratownicy GOPR przerwali poszukiwania, bo obawiali się kolejnej lawiny.

GOPR-owcy zwracają uwagę, że do wypadku doszło dokładnie w czterdziestą rocznicę największej górskiej tragedii w Polsce. Potężna lawina, która zeszła w tym samym miejscu zabiła dziewiętnaście osób.