​W krakowskiej prokuraturze ma odbyć się spotkanie ponad 80 prokuratorów, na którym obwieszczone mają być powołania na stanowiska prokuratorów rejonowych. "To jest pokazanie, kto tu rządzi, nie ma możliwości sprzeciwu" - mówią nam nieoficjalnie śledczy. Dodają, że to "sytuacja rodem z filmów Barei".

REKLAMA

Podczas spotkania ma zostać powołanych czterech szefów prokuratur rejonowych w Myślenicach, Wadowicach, Nowym Targu i w Krakowie-Krowodrzy. Na stanowiska mają zostać powołani śledczy pełniący już od dwóch lat obowiązki szefów tych jednostek.

Spotkanie ponad 80 prokuratorów ma odbyć się tylko po to, by zebranym obwieścić decyzję prokuratora krajowego. Takie zgromadzenie nie może opiniować, nie może też głosować - może tylko przyjąć decyzję do wiadomości.

Traktują nas jak prokuratorskie pisanki - mówi nam nieoficjalnie jeden ze śledczych.

Zgromadzenie ma odbyć się w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie.

Informację o samym spotkaniu potwierdził RMF FM rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie Wojciech Mularczyk.

Aby prokurator generalny na wniosek prokuratora krajowego mógł powołać lub odwołać funkcyjnych z katalogu: prokurator regionalny, okręgowy lub rejonowy, należy przeprowadzić procedurę, mówiąc wprost, która polega na tym, że przedstawia się taką kandydaturę zgromadzeniu właściwemu prokuratorów - wyjaśnił Mularczyk.

Dodajmy, że według najnowszego rozporządzenia rządu służbowe spotkania prokuratorskie są wyłączone z obostrzeń o zgromadzeniach.