Dwa dni temu w Republice Środkowoafrykańskiej został uprowadzony polski misjonarz z diecezji tarnowskiej ks. Mateusz Dziedzic. Informację przekazał dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Tomasz Atłas.

REKLAMA

W nocy misja została otoczona przez kilkunastu uzbrojonych rebeliantów. Początkowo chcieli zatrzymać dwóch misjonarzy, ale po negocjacjach udało się uzyskać pewien kompromis i jeden z nich pozostał na misji - ks. Leszek Zieliński, natomiast ks. Dziedzic został uprowadzony - powiedział ks. Atłas.

Dodał, że rebelianci podali nawet nazwę miejscowości, gdzie uprowadzony ksiądz będzie przetrzymywany. Nie ukrywali też, że chodzi im o to, by wymienić go za jednego ze swoich przywódców, który aktualnie przebywa w więzieniu w Kamerunie - powiedział ks. Atłas.

O uprowadzeniu polskiego misjonarza został już poinformowany nuncjusz papieski w Republice Środkowoafrykańskiej i ambasadorzy krajów, którzy mają tam swoje przedstawicielstwa, a także polscy przełożeni księdza oraz ONZ.

Wiedzą także o tym fakcie polscy żołnierze z misji UEFOR, stacjonujący w pobliskim Czadzie i są gotowi pomóc, jeśli będzie taka możliwość - zaznaczył ks. Atłas.

Podkreślił też, że w przypadku porwania ks. Dziedzica "nie mowy o żadnym okupie, tylko o wymianie osoby za osobę".

Rzecznik MSZ: misjonarza porwało ugrupowanie o charakterze raczej rabunkowym

Polskiego misjonarza w Republice Środkowoafrykańskiej porwało ugrupowanie o charakterze raczej rabunkowym niż politycznym - poinformował rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. Według informacji przekazanych kilka godzin później przez misjonarza jest on dobrze traktowany. Kontaktował się ze swoimi współbraćmi telefonicznie - poinformował rzecznik MSZ.

Nie chciałbym mówić o szczegółach żądań, które formułują porywacze. Jest to jedno z ugrupowań walczących na tym terenie, ale raczej o charakterze rabunkowym niż politycznym. Takie są też żądania wysuwane przez porywaczy - dodał rzecznik MSZ.

W MSZ powołano zespół kryzysowy, który jest w stałym kontakcie z Komisją Episkopatu Polski ds. misji. Szef MSZ Grzegorz Schetyna powołał też specjalny zespół resortowy w tej sprawie.

Wojciechowski przypomniał, że nadal obowiązuje zalecenie MSZ, by nie udawać się do Republiki Środkowoafrykańskiej.

W Republice Środkowoafrykańskiej pracuje obecnie 32 polskich misjonarzy.

Sytuacja wewnętrzna w Republice Środkowoafrykańskiej jest bardzo trudna. Aby zapobiec eskalacji przemocy i stworzyć warunki powrotu do stabilizacji, w RŚA działają trzy misje zagraniczne: misja pokojowa ONZ, MINUSCA, misja Unii Europejskiej EUFOR CAR oraz misja specjalna Francji Sangaris. W skład misji EUFOR CAR wchodzi polski kontyngent liczączy ok. 50 żołnierzy.

(mpw)