Dalsze opóźnienie w zatwierdzeniu polskiego Krajowego Planu Odbudowy może oznaczać, że Polska straci prawo do 13-procentowej zaliczki, czyli wcześniejszej wypłaty 4,7 mld euro. Dzisiaj w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata na temat Krajowych Planów Odbudowy, które nie zostały jeszcze zaakceptowane.

REKLAMA

Tylko Krajowe Plany Odbudowy Polski i Węgier nie otrzymały zielonego światła ze strony Komisji Europejskiej ze względu na kwestie związane z praworządnością. Oznacza to, że Polska może stracić prawo do 13-procentowej zaliczki. Nie oznacza to, że pieniądze dla Warszawy przepadną, ale zostaną wypłacone później, w kolejnych transzach. Dla Polski korzystniejsza byłaby zaliczka, bo może od razu popłynąć do beneficjentów i nie jest niczym warunkowana, podczas gdy regularne wypłaty są późniejsze (prymusi otrzymają pierwsze transze dopiero w najbliższych tygodniach) i każda transza jest uzależniona od poprawnego wykonania poszczególnych etapów reform, do których kraj się zobowiązał w swoim planie.

Na razie KE wypłaciła państwom tylko zaliczki - to 51,5 mld euro dla 16 krajów. By Polska też ją otrzymała, KPO musi zostać zatwierdzony przez Radę UE do końca roku. Rozporządzenie o Funduszu Odbudowy stawia tę kwestię bardzo jasno - zaliczki mogą być wypłacone z zastrzeżeniem przyjęcia KPO przez Radę UE do dnia 31 grudnia 2021 - mówi w rozmowie z RMF FM unijny dyplomata.

Rada UE ma miesiąc na zatwierdzenie KPO, po tym jak swoje zielone światło da KE. A w przypadku Polski Komisja Europejska nieoficjalnie mówi, że plan zaakceptuje dopiero w listopadzie po tym, jak polskie władze zobowiążą do realizacji orzeczenia TSUE z 15 lipca w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Chodzi o rozpisanie na etapy jej likwidacji i naprawy systemu dyscyplinarnego oraz wpisanie tego w postaci tzw. kroków milowych do KPO.

Jeżeli KE zatwierdziłaby polski KPO w listopadzie, to jest jeszcze szansa, że rada ministrów finansów UE zatwierdzi go przed końcem roku. Jeżeli nastąpi dalsze przesunięcie, to nie będzie to możliwe. Tak więc ustępstwo ze strony Warszawy i zatwierdzenie planu w listopadzie jest ostatnią szansą, by Polska otrzymała zaliczkę.

Krajowy Plan Odbudowy ma być podstawą do sięgnięcia przez Polskę w ramach Funduszu Odbudowy po dodatkowe środki z UE na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa w gospodarce. Z Funduszu Odbudowy Polska mogłaby mieć do dyspozycji około 36 mld euro.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polski rząd pozwie Komisję Europejską? Chodzi o Krajowy Plan Odbudowy