Trzech z czterech żołnierzy rannych w Afganistanie prawdopodobnie w czwartek opuści warszawski Wojskowy Instytut Medyczny. Zostali ranni 10 sierpnia w czasie potyczki z talibami. Zginął wówczas ich dowódca kapitan Daniel Ambroziński. Dziś rannych żołnierzy odwiedził Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich.

REKLAMA

Żołnierze czują się już nieźle, choć nie wiadomo, czy nie robią dobrej miny do złej gry. Warunki, w których przebywają są dalekie od doskonałych. Trzech leży razem w jednej niewielkiej Sali, gdzie z trudem zmieścili się wszyscy goście. Minister Klich, jako były lekarz, zadawał im szczegółowe pytania dotyczące obrażeń, a jako rasowy polityk uwypuklał swoją troskę. Najczęściej jednak powtarzał jedno pytanie: Wróci pan do służby?:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Tyle, jeśli chodzi o piękny obrazek. Ten mniej piękny pokazuje żołnierzy, którzy nie mogli sam na sam z dziennikarzami. Oficjalnie byli zmęczeni, a nieoficjalnie nie pozwolono im mówić.