Rehabilitacja ofiar zbrodni katyńskiej, którą przygotowują władze Rosji, może mieć wyłącznie charakter prawny i indywidualny. Jakakolwiek inna jest dla nas nie do przyjęcia - mówią polscy prawnicy, którzy reprezentują krewnych ofiar NKWD z 1940 roku.

REKLAMA

Komisja ds. Rehabilitacji Ofiar Represji Politycznych działająca przy prezydencie Rosji poinformowała na początku tygodnia, że są już przygotowane propozycje rozwiązania problemu rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej. Rosjanie propozycji tych jednak nie ujawnili - stwierdzili jedynie, że przeanalizowano możliwe warianty rehabilitacji polskich obywateli, które następnie w formie rekomendacji trafiły do administracji rosyjskiego prezydenta.

Rehabilitacja o charakterze prawnym wszystkich ofiar Katynia to jeden z najważniejszych postulatów rodzin katyńskich wobec rosyjskich władz - tłumaczy dr Ireneusz Kamiński, który wraz z innymi prawnikami reprezentuje przed Trybunałem w Strasburgu krewnych ofiar zbrodni. Oskarżają oni władze w Moskwie o złamanie przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Rehabilitacja ofiar Katynia - zgodnie z rosyjskim prawem - mogłaby odbyć się na podstawie ustawy o rehabilitacji ofiar represji politycznych albo w drodze dekretu prezydenta Rosji. Wartość prawnej rehabilitacji polega na tym, że krewni ofiar będą mieli dostęp do często nadal tajnych dokumentów dotyczących ich bliskich. Ponadto rehabilitacja oznacza uznanie przez samych Rosjan, że zamordowani przez NKWD polscy obywatele nie są przestępcami.

Nie satysfakcjonuje nas rehabilitacja polityczna czy moralna, czyli taka, o której w uchwale dotyczącej zbrodni katyńskiej wspomniała rosyjska Duma - podkreślił prawnik. W listopadzie ubiegłego roku niższa izba rosyjskiego parlamentu przyjęła uchwałę, w której uznała mord na polskich oficerach za zbrodnię reżimu stalinowskiego, a ZSRR - za państwo totalitarne. Jednocześnie Duma oceniła wówczas, że ofiary katyńskiej tragedii z wyczerpującą oczywistością zrehabilitowała już sama historia.

Krewni ofiar oczekują od władz w Moskwie wyraźnego stwierdzenia, że zamordowanie niemal 22 tys. polskich obywateli było zbrodnią w świetle prawa międzynarodowego, czyli zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciwko ludzkości. Nie do przyjęcia jest także rehabilitacja inna niż imienna, czyli w rosyjskim dokumencie o rehabilitacji ofiary NKWD muszą być wymienione z imienia i nazwiska. Istotne jest również określenie przez rosyjskie władze, że to Stalin i najwyższe władze ZSRR, a nie tajemniczy wysocy funkcjonariusze NKWD ponoszą odpowiedzialność za zbrodnię katyńską - podkreślił Kamiński.