"Czasami w polityce trzeba stanąć po stronie swojego sumienia, nawet wbrew własnemu obozowi politycznemu" - mówi w RMF FM doktor habilitowany Sławomir Sowiński z Instytutu Politologii UKSW. Jego zdaniem tak właśnie zrobił prezydent, wetując przygotowane przez Prawo i Sprawiedliwość ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

dr hab. ryszard sowiński

Stając przed bardzo poważnym dylematem politycznym, prezydent wybrał ostatecznie głos swojego sumienia. Poczuł, że moment jest szczególny - powiedziałbym etyczny - i że każdy musi stanąć właśnie po stronie swojego sumienia - mówi politolog. Jak dodaje - warto dostrzec, że swoim ruchem Andrzej Duda wyszedł poza kategorię rachuby politycznej.

Gdyby natomiast decyzję prezydenta rozpatrywać jedynie na poziomie konfliktu politycznego, to - jak mówi gość Marcina Zaborskiego - "być może prezydent uznał, że jeśli ma mieć jakiekolwiek szanse na reelekcję, to jest to moment, kiedy trzeba budować samodzielnie swój obóz polityczny i samodzielnie zabiegać o wyborców". Jak mówi doktor Sowiński - być może Andrzej Duda dostrzegł, że zwlekanie dłużej z tą decyzją, po prostu przekreślałoby być może szansę na jego ponowny wybór.

Co ruch prezydenta oznacza dla Prawa i Sprawiedliwości? W jakiej sytuacji jest dzisiaj opozycja? Między innymi o tym więcej w rozmowie Marcina Zaborskiego ze Sławomirem Sowińskim.