Funkcjonariusze małopolskiej policji "po cywilnemu" kontrolują przepełnione busy. Warunki, w jakich przewożeni są pasażerowie sprawdza policjant drogówki oraz pracownik inspekcji transportu drogowego.

REKLAMA

"Sprawiają wrażenie, że są pasażerami busa i obserwują to wszystko co dzieje się w pojeździe" - powiedział reporterowi RMF FM Dariusz Nowak z małopolskiej policji.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

NNNNNNNNNNNN
Sprawdzają ilu pasażerów zabiera kierowca, jak się zachowuje, czy jedzie po wyznaczonej trasie i czy zatrzymuje się zgodnie z przepisami. Policjanci zwracają również uwagę na prędkość, na to, czy kierowca ma odpowiednią dokumentację. Najbardziej dotkliwą karą może być odebranie prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego oraz nałożenie mandatu. Zdarzają się też sytuacje dużo poważniejsze np. skierowanie sprawy do sądu.

Tylko od rana skontrolowanych zostało kilkadziesiąt pojazdów, głównie na podkrakowskich trasach. Od początku roku w Małopolsce sprawdzono ponad 3000 busów, nałożono prawie 1000 mandatów i zatrzymano 200 dowodów rejestracyjnych.