Lubelscy policjanci stworzyli specjalne wielkanocne abecadło. Zebrali i w krótkich słowach opisali wszystko to, o czym powinniśmy pamiętać w czasie świąt. Chcieli przypomnieć, jak bezpiecznie postępować w domu, w drodze do rodziny czy podczas świątecznych zakupów.

REKLAMA

R jak rozsądek. Potrzebny na zakupach, za kierownicą, ale też w trakcie nabożeństw. Musimy pamiętać, że wszędzie mogą się czaić kieszonkowcy. Oni tylko czekają na okazję, żeby nas okraść. Niestety, złodzieje nie świętują.

O jak ostrożność i okna. Te ostatnie zawsze muszą być zamknięte, czy to w samochodzie czy w mieszkaniu, które opuszczamy na kilka dni. Otwarte okno czy szyba samochodowa to zaproszenie dla złodzieja.

Z jak zamki. Od tego są, żeby były zamknięte. Wysiadając z samochodu pociągnijmy za klamkę, żeby mieć pewność, że drzwi są rzeczywiście zamknięte. W mieszkaniu zamknijmy wszystkie zamki, które są w drzwiach.

W jak włamywacz - patrz punkt powyżej. Każdy niezamknięty zamek to ułatwione zadanie dla włamywacza. Każda przeszkoda sprawia, że złodziej potrzebuje więcej czasu. Większe więc prawdopodobieństwo, że ktoś go spłoszy albo zatrzyma na gorącym uczynku.

A jak alarm. Jak sama definicja wskazuje, powinien alarmować o włamaniu. Nie zrobi tego, jeśli nie będzie włączony. O tym niestety często zapominamy czy to w mieszkaniu, czy w samochodzie.

G jak grzeczność. Tej nigdy za wiele, za kierownicą, przy świątecznym stole. Niestety, spotkania rodzinne połączone z alkoholem często prowadzą do rodzinnych awantur i konieczności interwencji policji. Miejmy nadzieję, że policjanci będą tę zasadę stosowali także względem siebie.

A jak alkohol. Piłeś - nie jedź. Widzisz, że kierowca pił, a chce usiąść za kierownicą - zabierz mu kluczyki.

Te wszystkie hasła układają się w jedno najważniejsze - ROZWAGA. Tej, jak podkreśla młodszy inspektor Janusz Wójtowicz z lubelskiej policji, nikomu nie powinno zabraknąć podczas świąt.