Policja zatrzymała 24-letniego Jacka T. za podpalenie samochodu na warszawskiej Pradze-Południe. Od 2011 r. był już kilkakrotnie zatrzymywany, a następnie oskarżony o serię podpaleń aut w różnych częściach Warszawy. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.

REKLAMA

Jacek T. został zatrzymany wczoraj przy ulicy Bora Komorowskiego. Policjanci zauważyli mężczyznę, kiedy oddalał się od zaparkowanego samochodu. Po chwili pojazd zaczął się palić. Na widok funkcjonariuszy mężczyzna zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany - poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji st. asp. Mariusz Mrozek.

Na miejsce została wezwana straż pożarna, która ugasiła palące się volvo.

Po przewiezieniu na komendę okazało się, że mężczyzna miał prawie promil alkoholu w organizmie. Podczas przeszukania policjanci znaleźli w kieszeniach jego ubrania zapalniczki - powiedział Mrozek.

Jest odpowiedzialny za serię podpaleń

Jacek T. był już wcześniej kilkakrotnie zatrzymywany w podobnych sprawach. Trafiał też do aresztu. Kilka tygodni temu wyszedł po kolejnych badaniach psychiatrycznych.

Według śledczych jest on odpowiedzialny za serię podpaleń w sumie kilkudziesięciu samochodów na terenie Warszawy. Auta spłonęły m.in. w Ursusie, na ul. Oleandrów, Nowowiejskiej i Natolińskiej.

W lutym tego roku prokuratura przedstawiła mu zarzut usiłowania sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Grozi za to od roku do 10 więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Został skierowany na badania psychiatryczne. Również w poprzednich postępowaniach był badany psychiatrycznie, w tym przebywał na obserwacji w zakładzie zamkniętym.

(mal)