Podpalenie mogło być przyczyną środowego pożaru składowiska makulatury w Piekarach Śląskich. Ogień został opanowany po kilku godzinach. Dziś wciąż na miejscu pracują strażacy. Monitorują pogorzelisko i sprawdzają, czy jeszcze gdzieś może tlić się ogień.

REKLAMA

W środę zapaliło się około tysiąca metrów kwadratowych składowiska w Piekarach Śląskich. Gęsty, czarny dym, widać było z odległości 30 kilometrów.

Strażacy podejrzewają, że składowisko zostało podpalone. Przyczyny wybuchu ognia wyjaśniać będzie policja. Ale najbardziej prawdopodobna wersja mówi o podpaleniu.

W środę, pożar wybuchł także na składowisku odpadów w Zabrzu . Ze wstępnych ustaleń wynika, że ogień pojawił się na skutek awarii maszyny do rozdrabniania śmieci.

(ug)