​PO złoży w poniedziałek do Prokuratury Krajowej zawiadomienie ws. "próby wymuszenia" przez CBA zeznań od Stanisława Gawłowskiego - poinformował wiceszef klubu Platformy Andrzej Halicki. Według niego CBA mogło w tej sprawie przekroczyć swe uprawnienia.

REKLAMA

W sobotę adwokat Gawłowskiego mec. Roman Giertych opublikował list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w którym pyta o nielegalne - jak pisze - przesłuchanie Gawłowskiego, podczas którego aresztowanemu posłowi PO miano proponować odstąpienie od przedłużania aresztu w zamian za obciążanie polityków Platformy. Sam Gawłowski mówił w sobotę portalowi wp.pl, że chodzi m.in. o szefa PO Grzegorza Schetynę i przewodniczącego rady Europejskiej Donalda Tuska.

Dziś składam - w imieniu Platformy Obywatelskiej - zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Krajowej, związane z chęcią wymuszenia zeznań od Stanisława Gawłowskiego, który przebywał w areszcie - powiedział Halicki na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak mówił, 20 czerwca Gawłowski został "odwiedzony w areszcie" przez agentów wrocławskiego oddziału CBA. W ocenie Halickiego tego typu "wizyta", dokonana bez odpowiednich podstaw i bez powiadomienia jego obrońcy nie powinna się była w ogóle w odbyć. Mamy do czynienia z powrotem "aresztów wydobywczych" ;(...) stwarzana jest sytuacja nacisku, by oskarżał innych, by w sposób nieprawny wymuszać zeznania o charakterze politycznym - podkreślił Halicki.

Jak dodał, w zawiadomieniu jest mowa o możliwości naruszenia art. 231 Kodeksu karnego (przepis ten stanowi, że funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.)

Centralne Biuro Antykorupcyjne uznało, "stwierdzenia o nielegalnym przesłuchaniu posła PO Stanisława Gawłowskiego i usiłowaniu nakłaniania go przez funkcjonariuszy CBA, by obciążał polityków PO" za próbę pomówienia. Jest to próba świadomego pomówienia Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA rozważa stosowne kroki prawne w związku z publicznym pomówieniem służby. Podejrzany o poważne przestępstwa korupcyjne poseł Stanisław G. i jego pełnomocnik formułują fikcyjne oskarżenia, niepoparte żadnymi dowodami - oświadczył w niedzielę Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura.

(ph)