Pionierska zabieg lekarzy w Katowicach. Pierwszy raz w Polsce przeprowadzono tam operację zakładania specjalnego implantu bez rozcinania mięśnia sercowego. Do tej pory na świecie było tylko kilkanaście takich operacji.

REKLAMA

Operacja w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach trwała około 4 godzin. Na jej przeprowadzenie zgodził się z Waldemar Kupiński z Sosnowca. Wcześniej dwóch pacjentów odmówiło.

Ktoś musiał być pierwszy. Zgodziłem się bez wahania. Co zdecydowało? Oczywiście moje zdrowie. Problemy z sercem mam od roku - mówi Waldemar Kupiński.

Jak dodaje, odczuwa jeszcze ból, ale może się już swobodnie poruszać. Gdyby przechodził tradycyjny zabieg, byłby jeszcze na OIOM-ie.

Specjalna opaskę można założyć części pacjentów, którzy przeszli zawał serca. Chodzi o osoby, którym serce zaczęło się już powiększać, a jedna z zastawek nie pracuje tak, jak powinna. My ten proces chcemy zahamować, a być może nawet go odwrócić - mówi prof. Marek Deja z Górnośląskiego Centrum Medycznego. Chcemy udowodnić to, że serce nie będzie się powiększać - dodaje Deja.

Wiemy natomiast na pewno, że wystarczy założyć taką opaskę i niedomykalna zastawka stanie się domykalną, bo to widzieliśmy na własne oczy. Ważna jest też mała inwazyjność tego zabiegu, bo do tej pory "naprawianie" zastawki wymagało przeprowadzenia dużo trudniejszego zabiegu - tłumaczy Deja.

Zakładana na serce opaska zrobiona jest z silikonu. Przymocowane do niej są niewielkie baloniki, które wypełnia się specjalnym płynem. One z kolei deformują w określonych punktach lewą komorę serca tak, żeby zastawka mogła pracować prawidłowo
- mówi lekarz.

Pierwszy raz założenie takiej zastawki przeprowadzono kilka lat temu w Australii.

/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM
/ Marcin Buczek, RMF FM / RMF FM