W Poznaniu od tygodnia na poczet grzywien za jazdę po pijanemu funkcjonariusze mogą zabierać kierowcom samochody. W ciągu dwóch dni policyjnej akcji „Znicz” zatrzymano ponad tysiąc pijanych z kierownicą.

REKLAMA

Na poznańskim policyjnym parkingu stoją dwa takie auta. Wiadomo, że nie każdemu samochód będzie zabierany, choćby dlatego że gdzieś trzeba je trzymać. Policjanci ograniczają się więc tylko do ewidentnych przypadków, np. gdy kartoteka delikwenta mówi, że ten nie płaci mandatów. Te dwa auta to jednak wystarczający dowód, że ten środek jest stosowany.

Aby uniknąć takich problemów nie należy oczywiście pić, kiedy zamierzamy usiąść za kierownicą. Takich problemów nie ma jeden z mieszkańców Poznania. Mężczyzna czwarty raz został zatrzymany nietrzeźwy za kierownicą, ale w Grodzisku Wielkopolskim. Tamtejszy sąd nie dość, że nie zabrał samochodu to zostawił kierowcy prawo jazdy na ciężarówki.