Powinien dawać przykład przyszłym kierowcom, a sam prowadził samochód po pijanemu. Policja zatrzymała wicedyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Egzaminowania Kierowców w Lublinie.

REKLAMA

Roman Sz. - jak się dowiedział reporter RMF FM Krzysztof Kot - został zatrzymany w piątek przed południem. Okazało się, że prowadził auto pod wpływem alkoholu; w wydychanym powietrzu miał ponad trzy promile.

Wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Egzaminowania Kierowców stanął już przed sądem 24-godzinnym, ale do winy się nie przyznał. Twierdził, że tylko siedział za kierownicą, a auta nie prowadził. Do sądu przyprowadził nawet własnych świadków. Sąd odroczył wyrok o 14 dni.

Jednak zdaniem policji wina Romana Sz. jest bezsprzeczna. Zatrzymano go po telefonie od mężczyzny, który jechał za autem Sz. przez kilka kilometrów – tłumaczą funkcjonariusze. Poza tym – jak dodają - wynik badania alkomatem nie podlega dyskusji.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio