Pijany dyspozytor pogotowia ratunkowego zatrzymany w podkarpackiej Dębicy. Mężczyzna pełnił dyżur, mając 2,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

REKLAMA

O dziwnie zachowującym się dyspozytorze policję powiadomiła osoba próbująca wezwać karetkę. Po przyjeździe do Centrum Powiadamiana Ratunkowego funkcjonariusze zastali mężczyznę z podłączoną kroplówką. Glukozę podali mu ratownicy medyczni, którzy myśleli, że ma on problemy z cukrzycą.

Przyjechali ponieważ nie mogli porozumieć się z 45-latkiem przez radio. Okazało się jednak, że to alkohol zaszkodził dyspozytorowi.

Mężczyzna został natychmiast odsunięty od pracy, a policja sprawdza czy jego ponad 3 godzinny dyżur nie naraził na utratę zdrowia lub życia pacjentów.

Dyspozytor zaczął dyżur o 19:00 a policja zatrzymała go o 22:20. W tym czasie odebrał on kilka telefonicznych zgłoszeń.

(j.)