Łódzka prokuratura apelacyjna, badająca sprawę śmierci gen. Marka Papały, dostała pierwsze ekspertyzy badań śladów daktyloskopijnych grupy ok. 20 osób, które mogły być bezpośrednio zamieszane w śmierć byłego szefa policji. Zostały one porównane ze śladami znalezionymi na miejscu zabójstwa.

REKLAMA

Śledczy nie ujawniają, czyje próbki poddane zostały już badaniom.

Łódzcy prokuratorzy wytypowali 20 osób, co do których istnieją podejrzenia - w zależności od przyjętych kilku wersji zabójstwa - że mogły bezpośrednio uczestniczyć w zabójstwie. Zlecili policji pozyskanie od tych osób materiału porównawczego, które miało umożliwić przeprowadzenie badań i porównanie ze śladami daktyloskopijnymi oraz śladami krwi znalezionymi na miejscu zabójstwa Papały; prokuratura zna bowiem grupę krwi i profil genetyczny śladów pozostawionych na miejscu zbrodni.

Łódzcy śledczy prowadzą także odrębne śledztwo dotyczące ukrycia policyjnej notatki z 1998 roku, która wskazywała na gangstera Rafała K. jako na zabójcę Marka Papały. Notatka trafiła do prokuratorów dopiero w 2004 r.

Gen. Marek Papała, były komendant główny policji, został zastrzelony w Warszawie 25 czerwca 1998 r. w samochodzie przed blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji; przesłuchano ok. 400 świadków - kilkudziesięciu wielokrotnie.