Posłowie Platformy Obywatelskiej, wbrew obietnicom rządu, przygotowali własny projekt ustawy, z którego wynika, że nie wszystkie pieniądze z mandatów zasilą Krajowy Fundusz Drogowy. Co prawda co najmniej połowa zebranych funduszy ma być przeznaczona na poprawę bezpieczeństwa - w tym na budowę nowych dróg - ale część trafi na utrzymanie Inspekcji Transportu Drogowego, czyli stawianie nowych fotoradarów.

REKLAMA

Wiceminister transportu skomentował zaistniałą sytuację w rozmowie z reporterem RMF FM i - mimo planów posłów PO - solennie zapewnił: Osobiście zadbam o to, by wszystkie pieniądze z fotoradarów trafiały do Krajowego Funduszu Drogowego, a więc tylko na budowę i remonty dróg. (...) Dlatego proszę nie mówić, że rząd coś zawalił - dodał. O projekcie posłów PO powiedział zaś: Posłowie widocznie zaproponowali coś takiego, na co rząd się nie zgadza. Czy może zdarzyć się tak, że klub Platformy nie zgadza się z rządem? Może - stwierdził.

"To odwrotność tego, co wielokrotnie mówił minister Nowak"

Sprawę skomentował w rozmowie z RMF FM także wiceszef komisji transportu Jerzy Polaczek, który zwrócił uwagę na wcześniejsze obietnice Sławomira Nowaka. Minister transportu wielokrotnie zapewniał bowiem, że przeznaczenie pieniędzy ściągniętych z fotoradarów już dawno uzgodnił. (...) Uzgodnił z ministrem finansów, iż całość środków z mandatów karnych ma wpływać na konto Krajowego Funduszu Drogowego i finansować budowę dróg. Jeśli się porówna te deklaracje z tym, co jest zapisane w tekście ustawy, to ja gratuluję prawdomówności. To jest mniej więcej tak, jak tłumaczenie pana ministra przy okazji komentarzy zegarkowych. Pan minister Nowak widocznie pożyczył sobie tę myśl na tydzień, a teraz wrócił do rzeczywistości - złośliwie skomentował poseł Polaczek, czyniąc aluzję do głośnej afery z drogimi zegarkami pożyczanymi rzekomo przez ministra Nowaka.