Wprowadzenie specjalnego programu do walki z narkomanią proponuje minister w Kancelarii Prezydenta Barbara Labuda. Ma on polegać m.in. na powołaniu na każdej uczelni pełnomocnika ds. uzależnień.

REKLAMA

Zdaniem minister Labudy dobry wyjściem byłby telefon zaufania, z którego mogłyby korzystać osoby uzależnione, a które nie wiedzą, gdzie szukać pomocy: Powinny być jakieś punkty konsultacyjne i wydaje mi się, że właśnie pełnomocnik byłby tą osobą, która by o tym myślała jak budować tego typu sieć informacyjno-profilatyczno-pomocową.

Problem w tym, że uczelnie nie bardzo wiedzą, jak taki program walki z narkomanią możnaby realizować w praktyce. Jak mówi prorektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu doktor Witold Potwora jest to praktycznie niemożliwe.

Trzeba by było zwracać się do odpowiednich służb (...) i próbować rozwiązywać ten problem w taki sposób, że jeżeli ktoś podejrzewa to robi się jakiś test na obecność narkotyków, a to jest technicznie niemożliwe. Jest szereg różnych przepisów, które np. gwarantują wolność osobistą człowieka i wtedy może dojść do szeregu różnych nieporozumień - dodaje prorektor.

Nieporozumień najwyraźniej nie boją się władze Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, które zdecydowały się na zainstalowanie monitoringu. Zdaniem studentów to lekka przesada. Z olsztyńskimi studentami i operatorem monitoringu rozmawiał reporter RMF Daniel Wołodźko: