Policja zabezpieczyła kije bejsbolowe z wizerunkami Małego Powstańca i znaku Polski Walczącej, a także inne materiały, które trafią do Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo. Po analizie zapadnie decyzja, czy będzie śledztwo w tej sprawie.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Policja zabezpieczyła kije bejsbolowe z wizerunkiem znaku Małego Powstańca i znaku Polski Walczącej. Chodzi o człowieka, który prowadzi działalność gospodarczą związaną z produkcją tych przedmiotów - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz.

Za znieważenie chronionej prawnie powstańczej kotwicy grozi producentowi grzywna, a za nielegalne nadruki z Małym Powstańcem nawet 5 lat więzienia. Jak mówi naszej reporterce Anecie Łuczkowskiej Przemysław Kimon z zachodniopomorskiej policji, funkcjonariusze kilka dni temu weszli do siedziby firmy.

Producent został przesłuchany przez policjantów i został obwiniony, że znieważył symbol Polski Walczącej. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie - powiedział.

Policja zbada zawartość laptopa, należącego do mężczyzny. Chce ustalić, kto był odbiorcą, jakie kije były produkowane i gdzie dokładnie wprowadzane zostały do obiegu.

Za kilka dni, gdy tylko otrzyma pełną dokumentację, śledztwo w sprawie naruszenia praw autorskich wszcząć ma szczecińska prokuratura.

Sprawa firmy umieszczającej na kijach bejsbolowych powstańcze symbole oburzonych jest wielu internautów. "Co najmniej dziwne zestawienie kija baseballowego z symbolem Polski Walczącej. Powiedziałbym - Skandaliczne!", "To, co robicie, jest żałosne i hańbiące! Każdy prawdziwy patriota jest tym oburzony" - to niektóre z wielu komentarzy umieszczanych na stronie firmy na Facebooku.

(j.)