Papież pozostanie w klinice Gemelli przynajmniej do piątku – poinformował rzecznik Watykanu. Joaqin Navarro-Valls zaznaczył, że Jan Paweł II ma się coraz lepiej, je normalnie i nie ma już gorączki.

REKLAMA

Miniona, szósta noc pacjenta w szpitalu przebiegła spokojnie. Mogę jeszcze powiedzieć, że Ojciec Święty przegląda gazety, by - jak mówi - śledzić przebieg swojej choroby - zażartował watykański rzecznik. Następny biuletyn zostanie wydany dopiero w czwartek, co oznacza, że papież na pewno do piątku pozostanie w szpitalu.

We włoskiej prasie nie ustają spekulacje na temat zdrowia papieża. Włoski anestezjolog, który uczestniczył w sześciu operacjach Jana Pawła II, zaapelował na łamach dziennika "La Repubblica", by zamknąć okno w apartamencie papieża w Pałacu Apostolskim albo wstawić tam szybę. Doktor Corrado Manni twierdzi, że właśnie z powodu lodowatego wiatru, jaki wiał 30 stycznia podczas modlitwy na Anioł Pański, papież zachorował na ostre zapalenie krtani i tchawicy.

Obecnie, jak twierdzi włoska prasa, największą troską papieskiego otoczenia i całej watykańskiej hierarchii jest to, czy Jan Paweł II odzyska głos po ostrym zapaleniu krtani i tchawicy. Zdaniem niektórych watykanistów, należy liczyć się także z tym, że być może papież nie będzie już mówił. Opiekujący się nim lekarze odrzucają taką możliwość, zapewniając, że po zakończeniu kuracji Jan Paweł II będzie miał taki głos, jak przedtem.