3,5 tony ważył ładunek papierosów z przemytu, który został spalony w spalarni przez śląskich celników. Papierosy od lat zalegały w magazynach Izby Celnej, która ze względu na niezbyt jasne przepisy, nie mogła się ich pozbyć.

REKLAMA

Sprawę ułatwiły ostatnie orzeczenia sądów, dzięki którym zarekwirowane papierosy można niszczyć szybko i sprawnie.

Śląscy celnicy od 2003 r. zarekwirowali prawie 700 tys. paczek papierosów. Tylko w ubiegłym roku przechwycono aż 280 tys. paczek.

Papierosy z przemytu pochodzą głównie zza wschodniej granicy. Przemytników kusi duży zysk: paczka, która na Ukrainie czy w Rosji kosztuje 2 złote, w Anglii może zostać sprzedana za kwotę 10-krotnie wyższą.

Jak obliczyli celnicy, gdyby rekwirowane przez nich papierosy trafiły na rynek, skarb państwa straciłby około 3 mln zł.