Warszawa, województwo łódzkie i Dolny Śląsk - to tam najczęściej samochody są kradzione w Polsce. Nasz trójmiejski reporter Kuba Kaługa sprawdził, ile trwa otwarcie auta bez kluczyków. Specjaliście od otwierania zamków z Gdańska Wrzeszcza "włamanie się" do naszego wozu satelitarnego zajęło pół godziny. Ale - jak przyznaje - zadanie utrudnił mu mróz.

REKLAMA

Niestety nie ma takich samochodów, których nie da się otworzyć bez kluczyków. To żaden kłopot dla specjalisty od awaryjnego otwierania aut, a tym bardziej złodzieja. Fachowiec - bez kluczyków - otwierał dziś nasz wóz satelitarny. Co prawda, zajęło mu to aż pół godziny, ale - jak tłumaczy - zadanie utrudniał mróz i fakt, że auto ma nowoczesny zamek.

Gdy jest ciepło, zamek można sforsować nawet w kilka sekund. Wszystko zależy od marki samochodu, jego rocznika i tego, jak bardzo skomplikowany jest mechanizm. Złodzieje mają trochę łatwiej, ja muszę otworzyć zamek bez uszkodzenia. Oni się akurat tym nie przejmują - mówi Dorian Tarkowski, specjalista od otwierania zamków z Gdańska-Wrzeszcza.

Tym bardziej szukać należy innych sposobów na zabezpieczenia auta - na przykład dobrego alarmu czy odcięcia zapłonu, sprytnie schowanego w nietypowym miejscu - chociażby w samochodowej popielniczce lub zagłówku. Eksperci zawsze też polecają dobre i głośne alarmy samochodowe.

To jednak niejedyne sposoby... Nasz reporter poleca zabezpieczenie, które stosuje jego znajomy - wyjmowaną kierownicę, którą zawsze można zabrać ze sobą. Może niewygodne, ale za to skuteczne.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video