"Ideologizowanie pojęcia gender m.in. przez obwinianie o pornografię i pedofilię, jest nadużyciem nie tylko intelektualnym, ale i moralnym" - przekonują w liście otwartym naukowcy zajmujący się problematyką „płci kulturowej”. "To nie badaczki i badacze, autorki programów edukacyjnych czy nauczycielki i nauczyciele prowadzący zajęcia antydyskryminacyjne krzywdzą dzieci, ale ci, którzy blokując te działania, dążą do przywrócenia XIX-wiecznego, patriarchalnego porządku społecznego" - deklarują.

REKLAMA

Naukowcy podpisani pod listem przekonują m.in., że działania edukacyjne ukierunkowane na przeciwdziałanie seksizmowi nie mają nic wspólnego ze zmianami w zakresie identyfikacji z płcią biologiczną. Tłumaczą, że gender, w odróżnieniu od płci biologicznej, oznacza płeć społeczno-kulturową, czyli to, jakie znaczenie w danym społeczeństwie przypisuje się pojęciom kobiecości i męskości, jakie role wyznacza się jego członkom w zależności od ich płci biologicznej oraz w jaki sposób się je wartościuje. Płeć społeczno-kulturowa występuje w każdym społeczeństwie, jednak to, jaką jest wypełniona treścią, zależy od kultury i zmienia się w czasie trwania i rozwoju społeczeństwa - przypominają.

Zobacz również:

Naukowcy zwracają także uwagę, że choć państwo polskie zobowiązało się zarówno w konstytucji, jak i w innych dokumentach krajowych i międzynarodowych, nie tylko do przestrzegania zasady równości kobiet i mężczyzn, ale i do podejmowania działań, które by tę równość rzeczywiście gwarantowały, nadal w wielu obszarach życia społecznego zauważalna jest dyskryminacja ze względu na płeć. Ważne jest budowanie pozytywnego klimatu w przestrzeni społecznej, medialnej i politycznej dla działań podejmowanych w trosce o demokratyczny i egalitarny charakter polskiej szkoły, a w konsekwencji - polskiego społeczeństwa -postulują zauważając jednocześnie, że celom tym nie służy kampania przeciw idei gender prowadzona przez niektórych polityków i księży. Zawłaszczanie dyskursu publicznego w tej kwestii poprzez ignorowanie dorobku nauki oraz faktów społecznych prowadzi do dezinformacji i tworzenia atmosfery zagrożenia, uniemożliwiając jednocześnie rzetelną dyskusję na temat możliwości przeciwdziałania dyskryminacji - podsumowują badacze.

List otwarty ws. gender podpisali m.in. prof. Zbigniew Izdebski z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Zielonogórskiego, prof. Zbigniew Kwieciński, przewodniczący Komitetu Rozwoju Edukacji Narodowej PAN, dr Izabela Desperak z Uniwersytetu Łódzkiego, dr Maciej Duda z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, prof. Mariola Chomczyńska-Rubacha z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, prof. Maria Czerepaniak-Walczak z Uniwersytetu Szczecińskiego.

(mn)