Śledczy mają już wyniki sekcji zwłok ekshumowanego Marka Kapla - dowiedział się Onet. Mężczyzna zginął w 2014 roku w Szczucinie w Małopolsce. Policja mówiła wtedy o tragicznym zbiegu okoliczności. Jednak wszystko wskazuje jednak na to, że został zamordowany, a jego śmierć może mieć związek ze sprawą zabójstwa Iwony Cygan.

REKLAMA

Ciała młodego mężczyzny zostało ekshumowane na początku tego roku. Śledczy chcieli sprawdzić, czy do śmierci doszło z przyczyn naturalnych. Jak dowiedział się Onet, otrzymali już wyniki badań. Nie chcą ich zdradzać, ale - jak podkreślają przedstawiciele prokuratury - w sprawie prowadzone będą dalsze czynności. Informują także, że w tej sprawie przesłuchano już świadków. Ilu? Tego śledczy nie zdradzają.

O tajemniczej śmierci Marka Kapla i wątpliwościach z nią związanych portal Onet pisał w kwietniu 2017 roku. Ciało mężczyzny znaleziono w dziwnym ułożeniu. Jego głowa została przygnieciona ciężkimi elementami betonowego ogrodzenia, które zadziałały jak gilotyna. Do zdarzenia miało dojść w nocy z 24 na 25 sierpnia 2014 roku po godz. 23 przy jednej z głównych ulic miasteczka. Zwłoki o godzinie 7 znalazł przypadkowy mężczyzna. Tymczasem ok. 2 w nocy tuż obok miejsca, gdzie zginął Kapel, policjanci wylegitymowali dwóch mężczyzn, którzy szli środkiem drogi. Co więcej, w miejscu, gdzie miało dojść do tragedii, w nocy dwukrotnie przejeżdżał radiowóz.

Wątpliwości w tej sprawie jednak jest o wiele więcej. Śledczy zakładają, że Marek mógł zginąć krótko po tym, jak zarejestrowała go kamera, czyli przed północą. Z kolei wezwani na miejsce ratownicy mieli twierdzić, że zgon - według ich wiedzy medycznej - mógł nastąpić około 4 nad ranem.

Co ustalili wówczas śledczy? Według nich, Marek szedł chodnikiem. Najprawdopodobniej potknął się i upadając, wybił głową jedną z betonowych płyt ogrodzenia (ważą ok. 50 kilogramów) znajdującą się na wysokości 50 centymetrów nad ziemią. Później, według ich wersji, miał położyć szyję na jednej z pozostałych betonowych płyt, a dwie kolejne miały spaść na niego i zadziałać jak gilotyna.

Śmierć Marka może być powiązana z brutalnym morderstwem nastoletniej Iwony Cygan z 1998 roku. Przez lata w Szczucinie panowała zmowa milczenia w sprawie tej zbrodni. Dopiero pod koniec 2017 roku policjanci z krakowskiego Archiwum X rozwiązali zagadkę sprzed lat. Jeszcze w 2014 roku historia była tematem tabu. Marek Kapla jednak głośno mówił o tym, że wie, kto zabił dziewczynę.

Do zabójstwa Iwony Cygan doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Ciało znalazł następnego dnia przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej przypadkowy świadek. Z sekcji zwłok wynikało, że dziewczyna została uduszona, chociaż sprawcy upozorowali napaść seksualną.