Państwa Piętnastki niespodziewanie narzuciły 7-letnie restrykcje na zatrudnienie polskich naukowców. W pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej, nauczyciele akademiccy i profesorowie mieli być wyłączeni z ograniczeń w podejmowaniu pracy w rozszerzonej Unii. Teraz brukselscy urzędnicy zmienili zdanie.

REKLAMA

Propozycję wprowadzenia restrykcji dla naukowców i badaczy złożyła Hiszpania. Jest to tym bardziej szokujące, że właśnie Madryt oficjalnie zapewnia, iż walczy o swobodę przepływu pracowników. Hiszpania w ten sposób zapewne chce utrudnić przyjęcie wspólnego stanowiska odnośnie pracy - uzależniali swoją zgodę od dalszego finansowania Przez Unię ubogich regionów w Hiszpanii. Dyplomaci z Madrytu przyznają zresztą otwarcie, że to oni zaproponowali restrykcje – jednak tłumaczą to troską o nasz kraj. Ich zdaniem swoboda przepływu pracy spowodowałaby masowe wyjazdy naszych naukowców. Jednak z takim poglądem nie zgadza się wiceminister pracy, Irena Boruta. Jej zdaniem, wobec nauki nie powinno się stosować żadnych obostrzeń.

13:30