„Wojna z doktrynami głoszącymi samowolę, liberalizm, tolerancjonizm i relatywizm” – czy to czeka nasze dzieci? Takie są ideowe podstawy Młodzieży Wszechpolskiej, której patronem jest Roman Giertych. Wkrótce może on objąć pieczę nad oświatą.

REKLAMA

Odnowa moralna i narodowa młodego pokolenia poprzez wypowiedzenie wojny doktrynom głoszącym samowolę, liberalizm, tolerancjonizm i relatywizm. Cytat pochodzi z deklaracji ideowej Młodzieży Wszechpolskiej, której wskrzesicielem i honorowym szefem jest Roman Giertych, typowany do ministerialnej teki.

Wszechpolscy chcą, by oświata pod rządami ich patrona była przede wszystkim dofinansowana i dostępna dla każdego. Roztaczają także wizję szkół, w których dzieci nie będą do niczego przymuszane. Ich zdaniem, właśnie to jest teraz jedną z głównych bolączek. Przykład – Mariusz Tomczak, sekretarz Młodzieży Wszechpolskiej, podaje obowiązkowe marsze poparcia dla Unii Europejskiej. - Mamy do czynienia z – nazwałbym to mocno – pewnego rodzaju zdziczeniem obyczajów - dodaje zagadkowo.

Remedium na całe zło ma być odświeżania dobrych wzorców historycznych. Jednak zmiany w systemie oświaty mogłyby być jeszcze głębsze. - Coś z dorobku ideowo-formacyjnego naszej organizacji mogłoby być zaczerpnięte i myślę, że się tutaj wszyscy zgodzimy - przekonuje Tomczak. Zaznacza jednocześnie, że nie powinno to być wszystko to, co wciela w życie Młodzież Wszechpolska. Nie wyjaśnia jednak, co powinno, a co nie powinno znaleźć się w programie ministerstwa i oświaty. Może rzut kamieniem do celu jako element lekcji W-F…?

To tyle ideowych inspiracji Romana Giertycha. Reporter RMF sprawdzał natomiast, czy lider LPR ma jakieś doświadczenie w kierowaniu oświatą. Na razie sam przyszły minister edukacji jest oszczędny w słowach. Posłuchaj relacji Przemysława Marca:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio