20 groszy za plastikowy kubek na napoje i 25 groszy za opakowanie żywności gotowej do spożycia - tyle od przyszłego roku mamy płacić za jednorazowe opakowania spożywcze. Resort klimatu i środowiska opublikował projekt rozporządzenia w tej sprawie. „Wprowadzenie tej opłaty ma na celu zniechęcenie nabywców do kupowania tego typu opakowań” - napisano w uzasadnieniu.

REKLAMA

Według projektu rozporządzenia od 2024 roku mamy płacić za jednorazowe opakowanie spożywcze.

Sprzedawca doliczy nam 20 groszy do ceny kawy albo opłata będzie już zawarta w cenie, ale wtedy na rachunku ma być to zaznaczone - informuje dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski.

Chodzi o wszystkie plastikowe kubki, w których dostajemy napoje, także te cienkie o pojemności 200 ml. Resort środowiska przekonuje, że ustalona stawka jest najniższa z możliwych, bo ustawa dopuszcza nawet złotówkę.

Opłata 25 groszy będzie z kolei pobierana od opakowań z tworzyw sztucznych, w które pakowana jest żywność gotowa do spożycia, której nie trzeba przetwarzać albo taka, która zazwyczaj spożywana jest bezpośrednio z tego pojemnika.

Opłaty mają być pobierane przez sklepy, lokale gastronomiczne, a także przez automaty vendingowe, czyli automaty z przekąskami.

Naukowcy chcą zakończenia produkcji nowego plastiku do 2040 r.

Dwa lata temu w czasopiśmie "Science" ukazał się raport, w którym naukowcy apelują o stworzenie globalnego traktatu o zakończeniu produkcji nowego plastiku do 2040 roku. Zdaniem ekspertów jest to niezbędne, aby uniknąć negatywnego, a często nawet i nieodwracalnego wpływu tworzyw sztucznych na środowisko naturalne.

Od lat pięćdziesiątych XX wieku wyprodukowano na świecie ponad 9 miliardów ton plastiku.

Każdego roku 3 proc. światowych odpadów z tworzyw sztucznych trafia do oceanów. Już w 2010 roku było to około 8 mln ton plastiku. Największa część odpadów z tworzysz sztucznych, wynosząca 47 proc., pochodzi z opakowań. Na drugim miejscu plasują się tekstylia - 14 proc. Za trzeci najwyższy wynik odpowiada transport i jest to 6 proc.

Autorzy raportu Sarah Kakadellis i Gloria Rosetto twierdzą, że odpady z tworzyw sztucznych są źle gospodarowane. Według ich danych do 2050 r. nawet 12 miliardów ton plastiku prawdopodobnie zgromadzi się na wysypiskach lub w środowisku naturalnym.