Opinia biura OBWE o rządowym projekcie noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa jest skrajnie nieprofesjonalna i pełna merytorycznych błędów - ocenia minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. MS zestawiło te błędy. Zapowiada też odpowiedź na opinię OBWE.

REKLAMA

Jesteśmy otwarci na krytykę, ale chcielibyśmy, by była ona rzeczowa i reprezentowała pewien choćby minimalny poziom merytoryczny, a nie sprowadzała się do kompromitacji tych, którzy ją podpisują - powiedział Zbigniew Ziobro na briefingu ws. opinii Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE/ODIHR), które zaleca odstąpienie od przyjęcia projektu. W przyszłą środę Sejm ma dokonać jego pierwszego czytania.

Według Ziobry, opinia jest "skrajnie nieprofesjonalna i pełna merytorycznych błędów"; zawiera "kompromitujące słabości"; "roi się od elementarnych błędów i niezrozumienia polskiego systemu prawnego", a "wnioski są dość kuriozalne". Jako przykład podał nazwanie KRS organem samorządu sędziów - czym KRS nie jest, bo zasiadają w niej też parlamentarzyści i reprezentant prezydenta RP. Ponadto eksperci OBWE nie wiedzą, że KRS dysponuje własnym budżetem.

Dziennikarzom rozdano zestawienie tych błędów, wraz z prostującym je komentarzem resortu. Aż dziw bierze, że OBWE może godzić się na tak żenujący poziom opinii (...), bo to bardzo mocno nadwątla jej wiarygodność - zauważył minister. Być może ta słabość wynika z faktu, że jednym z trzech ekspertów podpisanych pod opinią, jest przedstawiciel Białorusi, który może z racji doświadczeń związanych z funkcjonowaniem praworządności w jego własnym kraju, takie przemyślenia przemycił do tego raportu -zaznaczył Ziobro.

Wiceszef MS Marcin Warchoł zapowiedział, że MS odpowie OBWE. Oczekujemy poprawienia tego raportu - podkreślił. Wyraził opinię, że OBWE to "wiarygodna organizacja, ale ten raport to chyba wypadek przy pracy".

OBWE: Proponowane zmiany budzą poważne obawy

7 marca rząd przyjął projekt noweli ustawy o KRS, przewidujący m.in. powstanie w Radzie dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej 15 członków-sędziów; ich następców wybrałby Sejm. Wygaszeniu ulec miałaby także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów. Sejm ma przeprowadzić pierwsze czytanie projektu w środę.

We "wstępnej opinii" do projektu OBWE/ODIHR uznało, że "proponowane zmiany budzą poważne obawy związane z podstawowymi zasadami demokracji, w szczególności podziałem władz i niezależnością władzy sądowniczej. Poprzez przekazanie uprawnień do powoływania sędziów pełniących funkcję członków KRS władzy ustawodawczej, a także wprowadzenie nowych procedur wyboru sędziów, które pozwalają władzy ustawodawczej i wykonawczej wywierać decydujący wpływ na ten proces, proponowane zmiany poważnie zagrażają niezależności organu, którego głównym celem jest zagwarantowanie niezależności sądów w Polsce".

Według biura OBWE, automatyczne wygaszenie kadencji 15 sędziów-członków KRS w 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy stanowiłoby "bezpośrednią ingerencję w gwarancje niezależności przysługujące temu należycie ukonstytuowanemu organowi konstytucyjnemu". Zdaniem biura OBWE, byłoby to też naruszeniem art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, gdyż sędziowie pełniący funkcję członków KRS nie mogliby zaskarżyć wygaśnięcia swoich mandatów do sądu. "W świetle potencjalnie negatywnego wpływu projektu ustawy na niezależność władzy sądowniczej w Polsce, w razie jego przyjęcia, OBWE/ODIHR zaleca ponowne rozważenie projektu ustawy w całości oraz odstąpienie przez autorów projektu od działań mających na celu jego przyjęcie" - głosi 30-stronicowa opinia umieszczona w internecie.

KRS to konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Zgodnie z projektem, Pierwsze Zgromadzenie KRS utworzą: I prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli - wybieranych przez Sejm. Według projektu, jeżeli obie izby będą miały różne opinie o kandydacie na sędziego, wówczas ta izba, która wydała opinię pozytywną, może wnioskować o decyzję Radę w pełnym składzie. Wtedy za kandydatem musiałoby się opowiedzieć 17 członków Rady: I prezes SN, prezes NSA i członkowie Rady wybrani spośród sędziów.

(MN)