O 5 złotych 70 groszy będzie mniej zarabiał marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tak się kończy szumnie zapowiadana przez PiS obniżka uposażeń samorządowców. Wcześniej pensję prezydenta Warszawy radni obniżyli o 24 złote. Przypomnijmy - według rozporządzenia rządu uposażenia samorządowców miały być obniżone tak samo jak posłów i senatorów - o 20 procent.

REKLAMA

Wzorem Warszawy radni Mazowsza obniżyli uposażenie zasadnicze Adama Struzika tak jak musieli o 20 procent - czyli o 1300 złotych. Jednocześnie przyznali marszałkowi dodatek czasowy za pełnienie funkcji przewodniczącego konwentu marszałków.

Obeszli więc rządowe przepisy. To naganne - grzmi Tadeusz Cymański z PiS. Samorządowcy powinni wiedzieć, jakie były nasze intencje, nawet jeśli przepisy nie są dość precyzyjne - dodaje. Nawet na kolanie zrobione, nawet niestarannie czy mało przejrzyście prawo - od tego jest inteligencja i struganie głupka przez poważnych ludzi jest żenujące - uważa Cymański.

Cymański mówił to nie wiedząc, że radni PiS w sejmiku Mazowsza nie głosowali przeciw dodatkowi wyrównawczemu. Trzech się wstrzymało, reszta pogubiła się na korytarzach w trakcie głosowania.

Podobne uchwały przygotowują kolejne samorządy - m.in w Bydgoszczy.

(mpw)