Nożownik, który zaatakował kierowcę samochodu w Krakowie, usłyszał zarzut zabójstwa. W czasie przesłuchania przedstawił własną wersję incydentu. Stwierdził, że bronił się przed agresywnym kierowcą. Prokuratura złożyła do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kara dożywocia.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło 6 kwietnia. Do samochodu audi, który zatrzymał się na czerwonym świetle przy Rondzie Matecznego, podszedł mężczyzna i bez pytania zaczął myć przednią szybę auta. Po kilkukrotnym zignorowaniu jego uwag, rozzłoszczony kierowca wysiadł z samochodu i podszedł do mężczyzny, a wtedy ten niespodziewanie wyciągnął nóż, dwukrotnie ugodził go w okolicę brzuch i zbiegł. Zraniony 31-latek został przewieziony do szpitala.

Poszukiwania napastnika trwały tydzień. Policja dysponowała jego zdjęciem, pochodzącym z monitoringu sklepowego. W niedzielę w Bytomiu policjanci zauważyli podejrzanego w okolicach dworca autobusowego.

Zatrzymanym okazał się bezdomny Salvatore J. Mężczyzna pisał do portali internetowych artykuły o bezdomności. Ma także przeszłość kryminalną. Mimo egzotycznie brzmiącego imienia, jest Polakiem.