Cały świat patrzy na Iran. To właśnie rosnące napięcie między reżimem ajatollahów i Stanami Zjednoczonymi zdominuje globalną politykę w tym tygodniu. W Polsce gorące komentarze wywoła na pewno wizyta marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w Brukseli – temat kolejne zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Cały czas czekamy też na rezultaty negocjacji z Izraelem, a także decyzję Lewicy w sprawie kandydata na prezydenta.

REKLAMA

Ważą się losy kolejnego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Tym razem po zabiciu przez siły USA jednego z najważniejszych irańskich generałów Kasema Sulejmaniego sytuacja jest wyjątkowo poważna. Świat z niepokojem czeka na odpowiedź Iranu, która - w jakiejś formie - wydaje się nieunikniona. Wielki naród zemści się za tę ohydną zbrodnię - zapowiedział prezydent Iranu Hassan Rouhani.

W odpowiedzi prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze: Jeśli Iran zaatakuje Amerykanów lub amerykańskie aktywa, to mamy namierzone 52 irańskie miejsca. Trump dodał, że chodzi o cele "ważne dla Iranu i irańskiej kultury". To jak rozwinie się ta sytuacja zależy w dużej mierze od skali i formy irańskiej reakcji na śmierć Sulejmaniego, którą możemy poznać już w najbliższych dniach.

Czy Andrzej Duda pojedzie do Izraela?

Na arenie międzynarodowej w tym tygodniu toczyć się również będzie walka o ważne polskie interesy. Trwają negocjacje w sprawie wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy na Światowym Forum Holokaustu, które odbędzie się 22 i 23 stycznia w Jerozolimie. To szczególnie ważne, bo podczas Forum będzie przemawiał Władimir Putin. Polska dyplomacja obawia się, że rosyjski prezydent wykorzysta tę okazję, by po raz kolejny wypaczać historię, np. obarczając Polskę winą za zagładę Żydów.

Wcześniej Władimir Putin m.in. oskarżał Polskę o sympatyzowanie z Hitlerem przed II wojną światową, a także twierdził, że jest współodpowiedzialna za wybuch tej wojny. O przedwojennym ambasadorze RP w III Rzeszy Józefie Lipskim powiedział, że był on "bydlakiem i antysemicką świnią". Z tego powodu Polska chce, by w Jerozolimie Andrzej Duda przemawiał przed lub po rosyjskim prezydencie, by móc odnieść się do jego słów.

Nie można doprowadzić do takiej sytuacji, że Prezydent RP nie będzie miał możliwości zabrania głosu, tym bardziej mając na uwadze ostatnie wypowiedzi prezydenta Putina, które po pierwsze są szkodliwe, a po drugie szkalują Polskę - mówi Błażej Spychalski, rzecznik Andrzeja Dudy i dodaje, że jeśli prezydent nie będzie mógł przemawiać, nie pojedzie do Izraela. Negocjacje trwają - pytanie o ich powodzenie będzie jednym z najważniejszych w nadchodzącym tygodniu.

Bruksela dla marszałka Grodzkiego

W środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki pojedzie do Brukseli na zaproszenie wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Very Jourovej. Wizyta dotyczyć będzie m.in. kontrowersyjnej ustawy dyscyplinującej sędziów. Wcześniej Jourova była inicjatorką listu, który trafił do polskich władz - apelowano w nim o wstrzymanie prac nad tą ustawą.

Wizyta marszałka w Brukseli już wywołała skrajne emocje - z jednej strony poparcie, a z drugiej - ostrą krytykę. W nadchodzącym tygodniu na pewno nie zostanie więc pominięta w komentarzach zarówno opozycji, jak i obozu rządzącego.

Kto na prezydenta? Decyduje Lewica


We wtorek podczas posiedzenia zarządu SLD partia rekomenduje kandydata na prezydenta. Lider formacji Włodzimierz Czarzasty już teraz zdradził, o kogo chodzi. Zgłoszę kandydaturę pana Roberta Biedronia na kandydata na prezydenta Polski - mówił w niedzielę Czarzasty w "Śniadaniu w Polsat News". To jest polityk, który pokazał, jak rozmawiać z ludźmi, dlatego na niego stawiamy - dodawał polityk.

Ostatecznie jednak to cały zarząd SLD po dyskusji wysunie oficjalną kandydaturę - nastąpi to właśnie we wtorek. To nie kończy całej drogi, bo rekomendację musi przyjąć cała Lewica, czyli, poza SLD - Wiosna i Lewica razem. W pełni ostateczny wybór kandydata tych ugrupowań na prezydenta nastąpi na konwencji 19 stycznia.

W nadchodzącym tygodniu na Wiejskiej w Warszawie zbierze się również Sejm. Dwudniowe obrady zaczną się w środę. Posłowie zajmą się zmianą ustawy o opłatach abonamentowych, co w praktyce oznaczać będzie kolejne pieniądze dla mediów publicznych. W programie obrad znalazły się również kwestie górnictwa, transportu kolejowego a także rent i emerytur.