Lista kobiet zarażonych wirusem HIV przez kameruńskiego uchodźcę, poetę i obrońcę praw człowieka Simona Mola jest coraz dłuższa - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

REKLAMA

Od piątku u kilku osób test wykazał, że zostały zarażone; policja sprawdza informacje o 20 innych kobietach. Wirus, którego nosicielem jest Mol dla Europejczyków jest wyjątkowo agresywny.

Niektóre kobiety praktycznie od razu zaczęły chorować na anginę, której nie leczą żadne antybiotyki, pojawiły się grzybice. Są wyniszczone, niektóre schudły nawet o 15 kg - mówi nadkomisarz Marek Siewert z policji.

Czy można było zapobiec zarażeniom? Z ustaleń gazety wynika, że polskie władze od siedmiu lat wiedziały, że Mol jest nosicielem wirusa HIV. Ale prawo nie daje żadnych możliwości zmuszenia chorego do leczenia, ani tym bardziej poinformowania o nosicielu wirusa ludzi, z którymi się styka.

Gazeta zastanawia się czy Kameruńczyk realizował plan, dzięki któremu chciał oddać chorobę swym partnerkom. Wśród Afrykanów rozpowszechnione są szamańskie praktyki polegające na "leczeniu się z AIDS przez seks", przez oddawanie go innej osobie - powiedziała "Rzeczpospolitej" jedna z warszawskich afrykanistek.

Uchodźca z Kamerunu twierdzi, że wyjeżdżając z Afryki był zdrowy. Jego zdaniem, wszystkie oskarżenia to "rasistowska zemsta" rodziców kobiet, z którymi się spotykał.