65 ton rtęci znajduje się we wraku hitlerowskiego okrętu podwodnego, który leży na głębokości 152 metrów u wybrzeży Norwegii. Wrak ma wkrótce zostać zabetonowany, bowiem skorodowane pojemniki w każdej chwili mogą ulec rozszczelnieniu.

REKLAMA

Okręt U-864 płynął z Kilonii do portów japońskich, gdy 5 stycznia 1945 r. został zatopiony torpedą brytyjskiego okrętu podwodnego HMS "Venturer". Dramat rozegrał się na Morzu Norweskim w odległości ok. 3,5 km od zamieszkanej wyspy Fedje leżącej na północ od Bergen.

Zginęła cała 73-osobowa załoga niemieckiego okrętu. We wraku pozostało m.in. 1857 stalowych butli zawierających 65 ton rtęci. Ponadto zatonęło też kilka egzemplarzy najnowszych odrzutowych silników do samolotów Messerschmitt.

Silniki i rtęć były przeznaczone dla Japończyków. Rtęć była potrzebna m.in. do produkcji okrętowych przyrządów pomiarowych, zaś skopiowane przez przemysł japoński odrzutowe silniki miały poprawić szanse japońskiego lotnictwa w konfrontacji z Amerykanami.

Wrak U-864 został odkryty w 2003 r. przez norweską marynarkę wojenną. Z wydobycia pojemników na powierzchnię zrezygnowano, ponieważ niemożliwe okazało się zapewnienie bezpieczeństwa takiego przedsięwzięcia. Trzeba było znaleźć inny sposób zabezpieczenia środowiska przed skażeniem niebezpieczną dla życia rtęcią.