Prezydent Serbii Borisa Tadić przeżył próbę zamachu – poinformowały tamtejsze służby prasowe. Wczoraj wieczorem nieznany napastnik kilka razy próbował staranować jego samochód na jednej z głównych ulic w Belgradzie.

REKLAMA

Nie ma wątpliwości, że nie był to przypadek - prezydencki samochód był wyraźnie oznakowany. Zniszczone zostało jedno z aut prezydenckiego konwoju. Napastnik zdołał uciec, Tadiciowi nic się nie stało.

Tadić od lipca jest prezydentem Serbii. W czerwcowych wyborach powszechnych Tadić pokonał w drugiej turze głosowania nacjonalistę Tomislava Nikolicia. Jest pierwszym niekomunistycznym prezydentem Serbii.

Serbia od dawna wstrząsana jest niepokojami i zabójstwami na tle politycznym. W ubiegłym roku zginął premier Serbii Zoran Djindjić. Za tym zabójstwem stali powiązani ze światem przestępczym członkowie służb specjalnych byłego prezydenta Slobodana Miloszevicia.

Djindjić został zastrzelony 12 marca, przed budynkiem rządu w Belgradzie. Tylko w czasie ogłoszonego potem stanu wyjątkowego – trwał nieco ponad miesiąc - policja zatrzymała 4,5 tysiąca osób, w tym funkcjonariuszy, prokuratorów, sędziów, prawników i polityków.