Dwie osoby tymczasowo aresztowane w związku ze składowaniem nielegalnych odpadów w Zabrzu. Próbowano je ukryć w miejscu, które nie jest do tego przeznaczone. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach.

REKLAMA

Odkryte na ogrodzonej działce odpady to m.in. substancje nieznanego pochodzenia. Wiadomo -potwierdziły to badania specjalistów - że są to odpady zagrażające zarówno ludziom, jak i przyrodzie. Chodzi np. o skażenie ziemi czy wody.

Nielegalne składowisko przypadkowo odkrył mieszkaniec Zabrza. Zaniepokoił go unoszący się nad jedną z działek dym oraz pracująca tam w tym czasie koparka. W sumie w tym miejscu odkryto m.in. ponad 200 tysiąc litrowych pojemników z nieznaną cieczą.

Podejrzani w tej sprawie to osoby, które zajmują się na Śląsku składowaniem odpadów. Na ich gromadzenie w tym właśnie miejscu zatrzymani nie mieli żadnych pozwoleń.

Sąd zgodził się na tymczasowy areszt dla podejrzanych. Uznał argumenty prokuratury o obawie utrudniania śledztwa oraz zagrożeniu wysoką karą.

Śledczy ustalają teraz m.in. skąd pochodziły składowane w Zabrzu niebezpieczne odpady.