Policjanci i celnicy zlikwidowali nielegalną rozlewnię gazu w miejscowości Potoczek koło Ryk na Lubelszczyźnie – informuje reporter RMF FM Krzysztof Kot. Przestępcy przepompowywali gaz z butli kuchennych do zbiornika na stacji tankowania i sprzedawali go jako paliwo do samochodów. Na miejscu zatrzymano 36-letniego Tadeusza P.

REKLAMA

Przepompownia wyposażona była w prowizoryczną aparaturę umożliwiającą jednoczesne podłączenie 21 domowych butli do cysterny o pojemności blisko 5 tysięcy litrów gazu. Policjanci zabezpieczyli również samochód dostawczy, w którym znajdowało się 80 butli z gazem.

Według wstępnych ustaleń przepompownia działała od 2007 r. Interes się opłacał, bo gaz propan-butan w butlach nie jest objęty akcyzą. Jak ocenią celnicy, Skarb Państwa stracił co najmniej pół miliona złotych. Tadeuszowi P. postawiono zarzuty unikania płacenia podatków oraz sprowadzania zagrożenia wybuchem, za co grozi kara do 8 lat więzienia.