Opuścimy ten teren, jeśli przeniesiecie cała wieś, wraz z kościołem - taki warunek postawili wojewodzie śląskiemu mieszkańcy wsi Nieboczowy. W jej miejscu ma powstać ogromny zbiornik retencyjny, który będzie chronił przed powodzią miasta od Opolszczyzny do Wrocławia.

REKLAMA

Taki dom, jak mam tu, chcę mieć w innym miejscu. Ja nie rozmawiam o pieniądzach - mówi jeden z mieszkańców. Ja się przeprowadzam, ale niech dadzą klucz za klucz. Jak nie dadzą, to nie pójdziemy nigdzie - podkreśla drugi.

Co się stanie, jeżeli władze nie zgodzą się na warunki mieszkańców wsi? Wtedy zostaniemy, tak jak jesteśmy. To znaczy, że nie będzie zbiornika - mówi sołtys miejscowości. Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Anety Goduńskiej:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Zbiornik retencyjny, który chronić ma tereny nadodrzańskich gmin Śląska i Opolszczyzny przed powodzią, nosi nazwę „Racibórz Dolny”. Zbiornik istnieje od 30 lat - niestety tylko na papierze. I choć jest najważniejszą inwestycją w dolinie Odry, którą zgodziła się dofinansować Unia Europejska, to jej budowę zablokowało 200 mieszkańców wsi.