5 maszynistów wypożyczyły dziś Przewozy Regionalne od Kolei Śląskich, żeby miał kto prowadzić pociągi na trasie Sosnowiec - Tychy. 8 składów, między innymi z Katowic do Bielska Białej, Zwardonia i Wodzisławia odwołano bez komunikacji zastępczej. Nadal 45 pracowników Przewozów jest na L4.

REKLAMA

Mariusz Samek, szef Solidarności w śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych powiedział reporterce RMF FM, że obietnica wypłacenia połowy pensji pracowników w żaden sposób nie satysfakcjonuje. Wypłat nie dostali, na kontach jeszcze ich nie ma. Jeżeli będzie, to będzie tylko 50 procent , a oni nie pracują na pół gwizdka, tylko pełną parą - mówi Samek i podkreślił, że nie wie, jak dalej potoczy się "protest chorobowy". To jest spontaniczna akcja pracowników, my nią nie kierujemy - twierdzi.

Jednocześnie szef zakładowej Solidarności nie wyklucza, że do zorganizowanej akcji protestacyjnej może dojść. Nawet jeśli jeszcze w październiku pracownicy dostaną resztę pieniędzy, problem może się powtórzyć 10 listopada (to termin wypłaty za październik). Do tego czasu na pewno będziemy już przygotowani , żeby zadziałać totalnie, statutowo i może być jeszcze większy problem niż teraz - oświadczył Samek.

Żeby zażegnać spór w Ministerstwie Transportu spotkać się dziś mają przedstawiciele Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego i Przewozów Regionalnych.