NFZ udzieli kredytu - takie zapisy znalazły się w projekcie ustawy zdrowotnej. W skrócie wyglądałoby to tak: NFZ udziela kredytu zadłużonemu szpitalowi, a jeśli szpital jest niewypłacalny, fundusz zajmuje jego majątek.

REKLAMA

Wiadomo, że NFZ w tym przypadku nie zachowa się jak instytucja charytatywna. W przypadku gdy szpital nie będzie spłacał długu, zachowa się jak komercyjny bank – przejmie sprzęt bądź budynki lub jedno i drugie. Posłuchaj relacji reporterki Agnieszki Burzyńskiej:

Spróbujmy wyobrazić sobie to na konkretnym przykładzie, jakby to już niedługo mogło wyglądać. Szpital Wojewódzki w Lublinie ma największy dług w regionie, jego dyrektor finansowy mówi jednak, że nie ma innego wyjścia. Wezmę każde pieniądze - twierdzi Marian Jedliński.

Jak mówi dyrektor, już dziś do szpitali pukają komornicy, którzy prócz kont zajmują sprzęt ratujący życie. Ważne jest tylko, ile tych pieniędzy będzie, skąd i jakie kredytodawca postawi warunki. No właśnie, a na razie przepisy są bardzo ogólne i tu tak naprawdę kryje się największe zagrożenie. Tam, gdzie są luki, można wpisać właściwie wszystko.