Lech Kaczyński najwyraźniej wziął przykład z brata i zabrał dziś ze sobą w podróż do USA Nelly Rokitę. Prezydent będzie zabiegał o głosy polonii w nadchodzących wyborach.

REKLAMA

Wcale nie chodzi o los polskich kobiet w USA. Mimo tysięcy kilometrów, które dzielą Warszawę od Nowego Jorku czy Chicago ten lot przez Atlantyk ma inny cel.

Nelly Rokita kandyduje do Sejmu z drugiego miejsca z Warszawy. Polacy za granica głosują właśnie na listę warszawską. Wizyta w Stanach u boku prezydenta, który ma liczne spotkania z polonią ma po prostu wypromować Nelly Rokitę. Nie doradcę do spraw kobiet, ale kandydatkę PiS z Warszawy. To jej nazwisko polonusi zobaczą na kartkach do głosowania 21 października tuż za premierem Kaczyńskim.