Musimy dokładnie poznać intencje resortu edukacji, a przede wszystkim zbadać czas pracy nauczyciela w ramach wykonywanych przez niego zadań – mówi szef ZNP Sławomir Broniarz. W ten sposób odniósł się do informacji "Rzeczpospolitej, jakoby rząd wycofał się z planów zwiększenia czasu pracy nauczycieli o cztery godziny.

REKLAMA

Aktualnie nauczycielskie pensum wynosi 18 godzin. Pensum - to określona liczba godzin zajęć dydaktycznych i naukowych, do której obowiązany jest pracownik oświaty. Związkowcy i rząd spotkają się o godz. 14. Będą rozmawiać o podwyżce płac i wcześniejszych emeryturach.

Informację, że resort zmienia plany, potwierdziła „Rzeczpospolitej” Ligia Krajewska, szefowa gabinetu politycznego ministra edukacji. Rozważamy takie zmiany w projekcie ustawy o Karcie nauczyciela, by pensum było zwiększane o jedną godzinę rocznie, a nie od razu o cztery - mówi. Jednocześnie jednak zaznacza, że MEN uważa, że podwyższenie pensum musi następować. Choćby dlatego, że trzeba zwiększać opiekę nad dziećmi po lekcjach - dodaje Krajewska.

Zapis o tym, że samorządy będą mogły zwiększyć pensum nauczycieli, znalazł się w upublicznionym na początku sierpnia projekcie znowelizowanej Karty nauczyciela. Od początku mocno przeciwny temu pomysłowi jest Związek Nauczycielstwa Polskiego. Straszy, że doprowadzi to do zwolnienia 100 tys. nauczycieli, a pedagodzy będą musieli więcej pracować i nie odczują obiecanych przez resort podwyżek - pisze "Rz".