Rok 2008 zaznaczył się jako bezprecedensowy w historii somalijskiego piractwa. Coraz lepiej wyposażeni i uzbrojeni, coraz lepiej zorganizowani morscy przestępcy dokonali wielu bezczelnych ataków. Z danych Międzynarodowego Urzędu Morskiego wynika, że w ubiegłym roku napadli na około 110 jednostek, z których uprowadzili 42. Na okupach zarobili około 30 milionów dolarów.

REKLAMA

W kwietniu ubiegłego roku somalijscy piraci uprowadzili luksusowy, blisko stumetrowy francuski jacht Le Ponant. Jednostka uwolniona została już po ośmiu dniach, a część porywaczy trafiła w ręce francuskich komandosów.

Pod koniec maja piraci schwytali niemiecki kontenerowic MV Lehmann Timber. Za uwolnienie statku zainkasowali 750 000 dolarów okupu. Dwa miesiące później w ich ręce wpadł masowiec MV Stella Maris. Cena za wolność załogi osiągnęła wówczas już okrągłe dwa miliony dolarów. W podobnych granicach wahała się wartość okupu, wpłaconego za uwolnienie chemikaliowca MT Stolt Valor, uprowadzonego we wrześniu.

Do najgłośniejszych akcji somalijskich piratów należało porwanie 25 września ukraińskiej jednostki MV Faina z 33 czołgami T-72 na pokładzie. Negocjacje w sprawie uwolnienia statku trwały kilka miesięcy, a pieniądze na okup dla piratów zbierały rodziny przetrzymywanych na statku marynarzy. Większość zgromadzonych środków ofiarowali deputowani Partii Regionów Ukrainy, w tym m.in. były premier Wiktor Janukowycz. Ostatecznie załoga Fainy odzyskała wolność w lutym bieżącego roku po przekazaniu piratom ponad trzech milionów dolarów okupu.

Największym jak dotąd sukcesem somalijskich łupieżców było uprowadzenie 15 listopada gigantycznego saudyjskiego supertankowca Sirius Star z 25-osobową załogą na pokładzie. Kapitanem statku był Polak, przebywał tam również pochodzący z Polski oficer techniczny. Jednostka przewoziła ładunek 300 tysięcy ton ropy naftowej o wartości około stu milionów dolarów. Piraci uwolnili jednostkę 9 stycznia po otrzymaniu trzech milionów dolarów okupu.