Apel Pamięci, przemówienia okolicznościowe, w tym odczytanie listu od prezydenta Andrzeja Dudy, odegranie hymnu RP, a także emisja krótkiego filmu historycznego na temat wybuchu II wojny światowej - to główne punkty scenariusza uroczystości na Westerplatte 1 września, przekazanego przez resort obrony narodowej.

REKLAMA

Uroczystości na Westerplatte, według scenariusza uzgodnionego przez resort obrony i Urząd Miejski w Gdańsku, rozpoczną się w sobotę o godz. 4.10 od wprowadzenia wojskowej asysty honorowej.

O godz. 4.45, w godzinę rozpoczęciu ataku na Westerplatte przez niemiecki pancernik Schleswig-Holstein, zawyją syreny alarmowe. Następnie przewidziana jest emisja kilkuminutowego filmu historycznego na temat wydarzeń z 1 września 1939 roku. Po nim nastąpi odegranie hymnu narodowego.

W planie obchodów przewidziano też przemówienia okolicznościowe. Głos zabierze - jak przekazano - "prezes Rady Ministrów lub przedstawiciel rządu", marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Zostanie też odczytany list od prezydenta Andrzeja Dudy.

Po godz. 5. harcerz odczyta "przesłanie Westerplatte", a następnie żołnierz odczyta Apel Pamięci.

W scenariuszu obchodów przewidziano ponadto m.in. czas na modlitwę międzywyznaniową, oddanie salwy honorowej oraz ceremonię złożenia wiązanek kwiatów przy Pomniku Obrońców Wybrzeża. Uroczystości mają zakończyć się kilka minut po godz. 6.

Spór o obecność wojska


Na początku sierpnia minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że - decyzją prezydenta Gdańska - wojsko nie zostało zaproszone do udziału w odbywających się 1 września na Westerplatte uroczystościach. Zażądał jednocześnie od Adamowicza zmiany decyzji w tej sprawie. Błaszczak podkreślił, że nie wyobraża sobie, aby 1 września na Westerplatte nie było Wojska Polskiego.

Adamowicz, odnosząc się wtedy do słów Błaszczaka powiedział, że "Wojsko Polskie jest integralną częścią Westerplatte", zaś przedstawiciele służb mundurowych jak co roku są zapraszani i będą uczestniczyć w uroczystościach 1 września. Tego samego dnia MON zareagowało. Resort obrony oświadczył, że prezydent Gdańska skłamał na konferencji prasowej mówiąc, że Wojsko Polskie zostało zaproszone na uroczystości na Westerplatte. MON podtrzymało swoje żądanie ws. przywrócenia obecności wojskowej podczas uroczystości 1 września.

"W połowie lipca prezydent (Gdańska-PAP) nie chciał się spotkać z Dowódcą Garnizonu Gdańsk, który próbował przekonać go do zmiany decyzji w sprawie udziału żołnierzy podczas uroczystości. Zamiast tego skierował pismo, w którym jasno podkreślił, że w tym roku podczas rocznicy wybuchu II wojny światowej przewiduje udział jedynie asysty harcerskiej" - przekazało wtedy MON w komunikacie, do którego załączono skan pisma prezydenta Gdańska do Dowódcy Garnizonu Gdańsk.

W połowie sierpnia Adamowicz skierował list do ministra obrony narodowej, w którym zaprosił szefa MON na uroczystości 1 września na Westerplatte. Prezydent Gdańska podkreślił, że obchody na Westerplatte — zgodnie z obowiązującym ceremoniałem — są uroczystością patriotyczną - "nie mają więc ani charakteru państwowego, ani wojskowego". "Nie wyobrażam sobie jednak, by zabrakło na nich polskich żołnierzy, spadkobierców tych, których krew przed laty uświęciła to miejsce. Zależy nam na tym, aby uwzględnić obecność przedstawicieli armii w scenariuszu uroczystości rocznicowej" - napisał prezydent Gdańska.

Ponad tydzień temu doszło do spotkania z udziałem przedstawicieli wojska i MON w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Po jego zakończeniu szef MON powiedział, że Wojsko Polskie będzie obecne na Westerplatte 1 września. Przypilnujemy, by uroczystość odbyła się z pełnym ceremoniałem wojskowym, w tym by oficer Wojska Polskiego odczytał Apel Pamięci - oświadczył Błaszczak.

Jak w ubiegłym tygodniu zapewnił resort obrony, Apel Pamięci przewidziany do odczytania na Westerplatte, "będzie dostosowany do charakteru wydarzenia i zapewni odpowiednią podniosłość obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej".